Gdzie szukać dobrych lokat walutowych?

Osoby posiadające gotówkę w obcej walucie często szukają najkorzystniejszych form jej wymiany lub zainwestowania. Jedną z metod są konta walutowe.

Poleć artykuł: Facebook Google plus Twitter

Rynek produktów finansowych jest niezwykle szeroki, co sprawia, że z łatwością da się znaleźć rozwiązanie możliwie najlepiej spełniające nasze wymagania. W przypadku posiadaczy gotówki w postaci obcej waluty bardzo często zastanawiamy się nad jej ulokowaniem. Koszty przewalutowania są bowiem wysokie, a nikt nie chce z tego powodu ponosić straty. Przechowywanie pieniędzy w szufladzie ze względu na wpływ inflacji również nie jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. W takiej sytuacji jednym z korzystniejszych rozwiązań wydaje się być założenie lokaty walutowej. Tylko, czy na pewno jej założenie będzie najlepszym posunięciem?

Już na wstępie należy podkreślić, że zakładając lokaty walutowe, nie powinniśmy nastawiać się na duże zyski. Warto wspomnieć choćby o tym, że oprocentowanie depozytu w danej walucie jest ściśle powiązane z sytuacją gospodarczą kraju jej pochodzenia. Zarówno Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, jak i kraje strefy euro mocno odczuły skutki kryzysu gospodarczego, przez co oferowane stopy procentowe nie mogą zachwycać. Pod tym względem sytuacja w naszym kraju wygląda zdecydowanie lepiej.

Dla przykładu warto dodać, że obecnie najlepsze warunki w przypadku lokaty we frankach szwajcarskich dają zysk w wysokości zaledwie 1,75 proc. Lokaty w euro nie zapewnią nam więcej niż 1,55 proc., natomiast dolary i funty brytyjskie to maksymalnie 1,5 proc. w skali roku. Dodajmy jeszcze, że wszystkie te propozycje to lokaty długoterminowe: dwu lub trzyletnie, z częściową utratą odsetek w przypadku ich przedterminowego zerwania.

Lokaty roczne w złotówkach zapewniają z kolei nawet 4 proc. zysku w skali roku, a skorzystanie z dodatkowych promocji, nawet w przypadku lokat krótkoterminowych, może zapewnić podobne zyski. Dodajmy do tego nieuniknioną konieczność wymiany obcej waluty i podatek Belki, a nasze maksymalne 1,75 proc. znacznie się uszczupli. W rzeczywistości nie uda nam się zarobić, a jedynie nieco zmniejszyć koszty przewalutowania. Jeśli jednak poniesiemy je od razu, a otrzymane w ten sposób złotówki ulokujemy na standardowej lokacie, z pewności zyskamy znacznie więcej.